• Wpisów:54
  • Średnio co: 41 dni
  • Ostatni wpis:5 lata temu, 14:32
  • Licznik odwiedzin:30 849 / 2267 dni
Jesteś niezalogowany. Niektóre wpisy dostępne są tylko dla znajomych.
 
Już przed chwilą pojawił sie nowy rozdział . Zapraszam
http://i.never.grow.up.pinger.pl/
  • awatar FOR SALE ♡: Zapraszam do siebie, organizuję na swoim mini blogu pinger'owy sklepik, naprawdę tanio. Może wpadnie Ci coś w oko ?
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
Założyłam już bloga na którym będzie ciąg dalszy opowiadania .
Pod adresem http://i.never.grow.up.pinger.pl/ .
Na nim jest więcej informacji . Pod koniec tego tygodnia powinien się pojawić rozdział , nad którym cały czas pracuję
  • awatar SWΔG.: Mój blog uczestniczy w konkursie na najlepszego bloga. Byłabym bardzo wdzięczna, gdybyś oddała na nas głos.:> Jeden głos dla Was, dla nas szansa na wygraną. Jesteśmy pod numerem 7. Wystarczy wpisać w komentarzu. To trwa 3 sekundy. Prosimy.;D twmmcm.pinger.pl/m/15307237/uczestnicy-konkursu Przepraszam za spam.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
Już dawno mnie tu nie było i dalej średnio u mnie z czasem , nie wiem co robić z blogiem , może pójdziemy na jakąś umowę ?
W ogóle to nie wiem czy jest jeszcze ktoś kto czeka na rozdział , ale coś muszę wykombinować .
A więc przedstawie wam mój plan

*Zawieszam bloga* to po pierwsze .

Tak wiem nie postarałam się , ale nazrazie mam trochę swoich problemów , a nawet dużo ...

Ale teraz będę ze soba nosić taki duży zeszyt i pisać w nim rozdziały i jak napisze tak z 5 rozdziałów to do was wróce ...

Ale jest jeszcze jeden problem , a mianowicie taki że chyba będzie trzeba przenieść bloga .
Nie poza pinger.pl , ale chyba będę musiała założyć nowego i tam wpiszę swoję starę rozdziały no i w tedy będę dodawać nowę .
Podałabym wam adres . Ale jeszcze co dotego to zobaczę ...

No to do napisania
♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥
  • awatar Vanish♥: @.:Ta co buja w obłokach:.: zgadzam się :) czekam na rozdział, ie ważne, gdzie i kiedy, tylko, żeby po prostu były :)
  • awatar annie♥: także czytam ;d
  • awatar .:Ta co buja w obłokach:.: Jeśli masz problemy to musisz teraz poświęcić czas by je rozwiązać :) Jasne,że czekam na odcinek :* Wróć jak najszybciej :)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

 
Mam taką prośbe by wszyscy co czytają zostawiali komentarze , bo nie wiem czy komuś podobają się te moje wypociny i nie wiem czy warto pisać .
  • awatar Gość: Pisz,jak nie-zabiję :)
  • awatar zakrconaa: Pisz pisz , tylko szybko bo się już nie mogę doczekać kolejnego ;D
  • awatar Gość: mi też :D
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (5) ›
 

 
*Przypomnienie*

Zobaczyła przed sobą sylwetkę chłopaka . Zapaliłam małą lampką , która stała przy łóżku i zobaczyłam Harrego .
- Harry ? Co ty tu robisz ? Miałeś iść spać .
- Nie mogę zasnąć , a nudzi mi się leżenie w łóżku .
- Ale ja moge zasnąć i właśnie wolałabym się wyspać na jutro ,wiesz ?
- No , ale …
- No dobra siadaj … - chłopak zrobił to co kazałam .


***

- I co podoba ci się z nami ?
- Jest bardzo fajnie . - odpowiedziałam z uśmiechem
- Właściwie nie dowiedziałem się jeszcze nic więcej o tobie , oprócz tego co mówił Niall , i tego że jesteś zabawna i bardzo ładna .
- Ja ładna ? Oj , Hazzuś nie ładnie tak kłamać .
- Ja nie kłamie . Patrzałaś w lustro ?
- Wolałam nie . - zaśmialiśmy się oboje – Ale może trochę ciszej , bo to że my nie śpimy nie znaczy że wszyscy muszą .
- Oj tam , oj tam . Wiesz , ja nawet nie mam twojego numeru .
- Nie podałam ci ?
- Nie . Podałaś wszystkim oprócz mnie .
- Oj … To daj telefon .
- Zostawiłem w pokoju .
- To przynieś .
- Już idę .
- Tylko po cichu . - w tym momencie Harry zrobił głośne bam głową o ziemie . - Nic ci się nie stało ?
- Ałła , boli … - klękłam obok niego . - Moje czoło .
- Oj oj …
- Jak pocałujesz to przestanie . - pocałowałam go w czoło i po chwili obydwoje wybuchliśmy śmiechem .
- No dobra już idź po tą komórkę . - wstał i poszedł , a ja wróciłam do łóżka . Po 5 minutach wrócił .
- Nie mogłem znaleźć .
- Ja też nie mam twojego numeru . - wymieniliśmy się komórkami i zapisaliśmy sobie numery . Gdy odzyskałam swoją komórkę , zobaczyłam że zapisał mi się ''Hazzuś : * : * : *'' . Uśmiechnęłam się do niego . - Ja już jestem bardzo zmęczona , może lepiej jak wrócisz do siebie ?
- Ale ja nie chce .
- Harry …
- Mogę spać z tobą .
- Nie ! Wracaj do siebie .
- No dobra … - ze spuszczoną głową powędrował do siebie .
Ja z powrotem się wygodnie położyłam i w krótkim czasie zasnęłam .

*Następnego dnia*

Gdy się obudziłam była już 12.00 , a na 13.30 miałam się zjawić w mojej nowej szkole z dokumentami . Wzięłam prysznic , jak co rano . Założyłam http://www.faslook.pl/collection/galowo-10/ i spięłam sobie włosy w koka , zebrałam wszystkie dokumenty i zeszłam na dół .
Tam siedzieli już wszyscy , napiłam się soku pomarańczowego i już chciałam wychodzić …
- Nawet się nie przywitasz . - zapytał Niall
- Przepraszam , spieszę się , przecież mam być za 30 min w szkole .
- Zawiozę cie . - powiedział Harry
- Spędzasz więcej czasu z nim niż ze mną . - powiedział Niall udając obrażonego .
- Oj przepraszam . Harry chodź . Ola , o 15.50 bądź pod twoją szkołą , ja wtedy przyjdę .
- Przyjadę z Harrym . - poprawił mnie Harry z uśmiechem i wyszliśmy . Weszliśmy do jego samochodu i ruszył . - I jak , wyspałaś się ?
- Nie za bardzo . A ty ?
- Dalej nie mogłem wczoraj zasnąć , ale już ci nie chciałem przeszkadzać .
- I dobrze , bo wtedy to już bym pewnie w ogóle dziś nie wstała . - resztę drogi spędziliśmy w ciszy , Harry był jakiś taki przygnębiony co było do niego nie podobne .
- Harry , co ci jest ?
- Mi ?
- Tak .
- Nic . Wszystko ok .
- Widzę , że coś jest nie tak .
- Nie ważne .
- No dobra , nie będę cie zmuszać do mówienia . - po chwili byliśmy na miejscu . - Harry , możesz jechać do domu , to trochę potrwa .
- Nie , poczekam .
- To chodź do środka . Poczekasz na korytarzu . - zrobił to co mówiłam , ale cały czas szedł jakiś taki zamyślony .
Zostawiłam go na korytarzy i weszłam do gabinetu dyrektorki , była to bardzo miła pani w średnim wieku . Mówiła mi tam o różnych zasadach szkoły i tam innych rzeczach . W końcu przekazała mi plan z godzinami zajęć i wyszłam z gabinetu . Za drzwiami czekali na mnie Niall i Harry , co mnie dziwiło .
- … Harry to moja siostra , nie pozwalam ci . - usłyszałam fragment , który mnie strasznie zadziwił . Co Harry chciał zrobić ? Zaniepokoiło mnie to . Gdy podeszłam oni skończyli rozmowę .
Potem pojechaliśmy do szkoły Oli .
W końcu wszystko było załatwione i od jutra miałyśmy zaczynać naukę .

*Tydzień później*

Już tydzień z nauką tu , na razie nie jest tak źle , nie ma jeszcze za dużo lekcji do odrabiania i nie było testów na razie .
Dalej nie pytałam się Harrego , ani Nialla , o co chodziło . Od tego czasu nie spędzałam już tyle czasu z Harrym , ale za to bardzo zaprzyjaźniłam się z mulatem . Mieliśmy bardzo dużo wspólnych tematów . Zaprzyjaźniłam się też bardzo z jego dziewczyną , a właściwie to spędzałyśmy ze sobą tyle czasu co najlepsze przyjaciółki , chodziłyśmy razem na zakupy i sobie dużo gadałyśmy .
Ola cały czas spędzała z jakąś przyjaciółką z klasy , a Michała na razie nie widziałam .
Dziś Harry poprosił mnie żebyśmy poszli we dwójkę na spacer , bo musi o czymś ze mną pogadać .
Powiem , że się bardzo denerwowałam .
Założyłam http://www.faslook.pl/collection/kolekcja4/ i poszłam do parku gdzie mieliśmy się spotkać , bo on rano coś załatwiał na mieście .
Zobaczyłam go z daleka i podeszłam do niego .
- Ślicznie wyglądasz . - powiedział uśmiechając się .
- Harry , o co chodzi ?
- Nie rozumiem .
- Ostatnio się tak dziwnie zachowujesz .
- Dlatego się z tobą umówiłam , tak by reszty nie było w pobliżu .
- No to mów .
- Chodzi mi o to , że strasznie mi się podobasz i masz taki cudowny charakter i bardzo bym chciał byś była moją dziewczyną . Zwlekałem , bo Niall się nie zgadza , ale ja postawiłem nie zwracać na to uwagi , bo cie kocham . - spojrzał w moje oczy z nadzieją .
- Harry … muszę to przemyśleć .
- Dlaczego ?
- Harry , jeżeli Niall się nie zgadza … Ja muszę nad tym pomyśleć … Wiesz , on jest moim bratem , a twoim przyjacielem . Nie mogę zignorować jego zdania .
- Rozumiem . - opuścił głowę , a po chwili zobaczyłam , że łzy skapnęły mu z oczu .
Nie chciałam go do tego doprowadzać , ale … to było za trudne .
- Harry , proszę … Ja bardzo przepraszam , ale to trochę za szybko .
- Rozumiem , przemyśl to . Ale mam wielką nadzieje że zmienisz zdanie . Naprawdę mi na tobie zależy . - powiedział chwytając mnie za dłoń , a ja się odsunęłam , a po chwili wstałam i poszłam do domu zostawiając go tam . Nie chciałam tego robić , ale nic innego nie przychodziło mi do głowy .
W domu był tylko Louis . Weszłam tak by mnie nie zauważył i zamknęłam się w pokoju ...
  • awatar Patrcia: fajne zapraszam na mój blog patusia541.pinger.pl/
  • awatar Vanish♥: o matko!!!!! wspaniały !!!!!!!!!! pisz szybko następny bo nie wyrobię :D :D :D
  • awatar Don't Run Away: Czemu Niall się kurcze nie zgadza?? Rozdział cudowny :D Pisz szybko kolejny :D Nie mogę się doczekac :D
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (8) ›
 

madzia.01.12.99
 
wanka48
 
U mnie nowy , w końcu
Tak jak prosiłaś zmieniłam zdjęcie
 

 
*Przypomnienie*

Zrobiło mi się przykro . Co ja sobie myślałam , on jest gwiazdą . Przecież wiadomo , że nie będzie miał dla mnie czasu , a ja sobie robiłam jakąś idiotyczną nadzieje , że będzie inaczej .
Myślałam o tym przez resztę drogi , ale w końcu byliśmy na miejscu . Wzięłam rzeczy i poszliśmy do ich domu . Gdy Perri otworzyła drzwi , zadziwiło mnie to co za nimi czekało ...

***

Po całym domu ganiali nie ogarnięci chłopacy , a na środku stał z tego co słyszałam Louis , bez spodni i wrzeszczał :
- Gdzie są moje spodnie ?!
- Trzymasz je w ręce idioto ! - krzyknął chłopak z nieogarniętą burzą loków na głowie .
- Aha … Dzięki ! - założył je i dopiero wszyscy spostrzegli że razem z Perrie i Olą stoimy w drzwiach .
- Niespodzianka ! - wrzasnęli zdezorientowani . Nagle w pokoju znalazło się pełno balonów i konfetti , a na środku wisiał napis „Witamy w domu” .
- Przepraszam , trochę nam nie wyszło . - podszedł do mnie Niall
- Nie szkodzi . - przytuliłam go . To było naprawdę miłe , nie myślałam że nas tam przyjmą .
Nagle do uścisku dołączyła reszta .
- Dziś spędzamy cały wieczór w siódemkę . - powiedział Niall
- A Perrie ? - spojrzałam na nią
- Ja dziś muszę coś załatwić z reszta dziewczyn z swojego zespołu , ale bawcie się dobrze . Muszę już iść . - powiedziała z uśmiechem , a Zayn podszedł ją pocałować na pożegnanie . To wyglądało tak uroczo . Potem poszedł ją odprowadzić .
- To tak pomyśleliśmy , że może zaczniemy od jakiegoś horroru . - powiedział loczek
- Mm hmmm …
- Spokojnie , jak będziesz się bała , to cie przytulę . - powiedział cwaniacko Harry
- Tak , tak Harry wiemy … - powiedział Niall udając znudzenie . - Chodźmy do salonu , Liam zaraz przyniesie popcorn , a Louis zaniesie twoje i Oli rzeczy do waszych pokoi . - poszliśmy do pięknego , przestronnego i nowoczesnego salonu .
Usiadłam na kanapie , a obok mnie Harry . Po chwili zjawiła się reszta . Z drugiej strony mnie usiadł Niall , a obok niego Ola . Na fotelu Liam , a na podłodze Louis i Zayn .
Film się zaczął , na początku nie było tak strasznie , ale z późniejszymi scenami coraz gorzej .
W pewnym momencie tak się przestraszyłam , że mimo woli wtuliłam się w Harrego , ale gdy się zorientowałam spróbowałam się odsunąć , a on w tym momencie mnie objął . Czułam na sobie wzrok mojego brata .

*6 godzin później*

Byłam już padnięta , a oni włączali kolejne filmy . Dalej byłam wtulona w Harrego , a on nie chciał mnie puścić . Nie wiem dlaczego , ale czułam , że nie podoba się to mojemu bratu , ale nie miałam już siły próbować się wyrwać , aż w pewnym momencie zasnęłam .

*Następnego dnia *

Obudziłam się tak naprawdę w tej samej pozycji i cała reszta spała w tych samych miejscach . Nawet Zayn i Louis spali na podłodze . Wstałam i wyłączyłam telewizor w tym momencie obudził się Lou .
- Ałła … Wszystko mnie boli .
- Nie dziwie się .
- No tak . A jak tobie się spało ?
- Nie aż tak źle .
- No tak , wtulona w Harrego …
- Nie kończ !
- Tak słodko wyglądaliście …
- Cicho bądź ! - śmiejąc się poszliśmy do kuchni .
- Usiądź sobie , ja wykombinuje coś do jedzenia .
- Wiesz , myślałam że jak tu przyjadę to … praktycznie nie będziecie zwracać na mnie uwagi .
- Niall by tak nie zrobił . Nawet nie wiesz jak się cieszył gdy dowiedział się że zamieszkasz z nami .
- To miłe . - odsunął rolety w kuchni . Pogoda była okropna . Padało i wiało . A ja u w krótkich spodenkach . - Muszę się przebrać .
- Poczekaj najpierw zjemy , a potem pokaże ci co gdzie , ok ?
- Dobrze . - on przygotował sobie wszystko do robienia kanapek . - Pomóc ci ?
- Nie , dam sobie radę . - powiedział z uśmiechem . Po 10 minutach postawił na stole dwa talerze z górą kanapek .
- Na serio 7 osób tyle zje ?
- U nas zawsze . - zaczęliśmy jeść . Po chwili przyszła reszta .
- O ! Kanapki ! - krzyknął mój brat i od razu ''rzucił'' się na talerz .
Ja już skończyłam jeść i po chwili Louis też .
- To chodź pokaże ci gdzie masz pokój . - pociągnął mnie za nadgarstek do góry .
Doszliśmy do chyba odpowiednich drzwi , bo Louis się zatrzymał . - Za tymi drzwiami jest twój pokój . Obok z lewej Oli , a z prawej Niall , no i naprzeciwko jest Liam . - otworzył drzwi , a moim oczom ukazał się cudowny pokój . Bardzo duży . Przy jednej ścianie na środku stało wielkie łóżko z bardzo ciemnego drewna tak jak panele , było pościelone na czarno biało . W jednym rogu stała komoda , a obok biurko na którym leżał laptop w fioletowej obudowie … Nagle spojrzałam na jeszcze dwie pary drzwi . - A tam jest łazienka i garderoba . Podoba się ?
- Jest piękny . - przytuliłam go .
- Ciesze się , że ci się podoba . A teraz zrób co tam chcesz , a tak za godzinę pójdziemy na miasto .
- W takiej pogodzie ?
- Pogoda nam nie straszna . - uśmiechnął się i wyszedł .
Przeszłam się jeszcze raz po pokoju , a potem zajrzałam do torby .
Wyjęłam z niej odpowiedni komplet i poszłam wziąć prysznic . Potem zrobiłam lekki makijaż i założyłam http://www.faslook.pl/collection/jesien-89/ i wyszłam ze swojego pokoju i poszłam do Oli . Ona jak zwykle siedziała przed laptopem .
- Co robisz ?
- Zakładam sobie tt . Ty też sobie załóż .
- Może później . - nagle do pokoju wszedł Niall .
- Chodźcie , jedziemy do Nandos . - zrobiłyśmy tak jak mówił i zeszłyśmy na dół .
Potem do garażu podzieliliśmy się na dwa samochody . W jednym ja , Niall , Ola i Harry , który prowadził , a w drugim reszta . W drugim prowadził Louis .
Po pewnym czasie , którego nie sprawdzałam byliśmy na miejscu . Każdy coś zamówił .
Było tak śmiesznie , że już brzuch każdego bolał ze śmiechu , ale i tak co chwila ktoś żartował .
Na końcu już nikt nie mógł wyrobić ze śmiechu . Siedzieliśmy tam do 20.00 , a potem postanowiliśmy wrócić do domu .
- To może jakiś film ? - zaproponował Zayn
- Pewnie . - zgodzili się wszyscy . Tym razem ja i Niall usiedliśmy na podłodze .
Po 30 minutach oglądania wszyscy się znowu rozgadali .
- To może zagramy w butelkę ?
- Nie ! - zaprotestował Zayn .
- Nie wiem jak wy , ale ja o 2.24 jestem już zmęczona i idę spać .
- Ja też . - powiedziała Ola
- Poza tym jutro trzeba do końca załatwić sprawy ze szkołą .
- A my jeszcze jutro mam próbę . - powiedział Liam – No dobra . Każdy do łóżka !
- Tak Daddy Directioner ! - powiedzieli wszyscy i poszli do siebie .
Przebrałam się w piżamę http://www.faslook.pl/collection/lve-9/ i położyłam się łóżka . Było bardzo wygodne .
Po chwili już zaczęłam zasypiać , ale nagle usłyszałam że do pokoju ktoś wchodzi .
Zobaczyła przed sobą sylwetkę chłopaka . Zapaliłam małą lampką , która stała przy łóżku i zobaczyłam Harrego .
- Harry ? Co ty tu robisz ? Miałeś iść spać .
- Nie mogę zasnąć , a nudzi mi się leżenie w łóżku .
- Ale ja moge zasnąć i właśnie wolałabym się wyspać na jutro ,wiesz ?
- No , ale …
- No dobra siadaj … - chłopak zrobił to co kazałam .

___________________________________________________

Ogłoszenie !!!

Zmieniam wygląd Vanessy . Na taki


W końcu dodałam
Chciałabym wam bardzo podziękować za 13 komentarzy przy zeszłym rozdziale ☻
Nawet nie wiecie jak sie ciszę ☺
Kocham was normalnie ♥♥♥
Już piszę kolejny i mam 1/5 , ale idzie mi to w miarę szybko i powinnam skończyć tak za godzinę .
Robimy tak , jak bedzie 6 komentarzy ja dodaję
  • awatar Gość: Fajny. Czekam na next.
  • awatar annie♥: haha, chyba z tymi komentarzami to już problemu nie będzie ;D
  • awatar cookie. ™: Świetny :) Czekam na następny xd
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (8) ›
 

 
Ostatnio nie miałam zbyt dużo czasu i zbyt dobrego samopoczucia . Praktycznie to jak wracałam do domu to prosto do łóżka , a teraz to się już rozchorowałam naprawde .
Przez to też cieżej mi się wymyśla , bo nic mi się nie chcę przez gorączke , ale postaram sie coś napisać w trakcie weekendu , trzymajcie kciuki .
I jeszcze raz przepraszam , mam nadzieje że mi wybaczycie , a ja postaram się to wynagrodzić .
  • awatar Don't Run Away: Zdrowiej szybko :D
  • awatar Vanish♥: no dobrze :D :*
  • awatar Gość: http://www.facebook.com/pages/Zrobimy-wszystko-co-jest-zakazane/114687985353699 proszę polub ;)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

wanka48
 
madzia.01.12.99
 
Wpis tylko dla właściciela minibloga

Wpis prywatny. Może go zobaczyć tylko właściciel minibloga.

 

madzia.01.12.99
 
wanka48
 
Gdzie jest nowy rozdział ? Ja czekam ♥
U mnie 2 rozdział ; )
Przepraszam że tak póżno , ale nie miałam za dużo czasu : (
 

 
*Przypomnienie*

- Bądź cicho i zakładaj buty , musimy się śpieszyć . W końcu lepiej jak szybciej zaczniesz się pakować .
- Naprawdę ?! Dziękuje ! - Michał skoczył na mamę . On chociaż ma 18 lat zachowuję się jak mały dzieciak , ale to może dlatego , że ma kochających rodziców , którzy się o niego troszczą .
- Magda ty lepiej tez idź już spać , w końcu musisz się wyspać , przed jutrzejszym spotkaniem bratem . - powiedziała moja ''mama'' .
No tak jutro spotkanie z bratem . Już się boję . Ciekawe jaki on będzie , może nie będzie , aż taki zły .
Może nawet będzie pierwszą osobą , która będzie miała dla mnie tyle czasu i uczuć , co prawdziwa rodzina , którą w końcu jest …

***

Obudziło mnie słońce zaglądające przez okno do mojego pokoju , zapowiadał się kolejny upalny dzień . Strasznie nie chciał mi się wstawać , a zwłaszcza spotykać z tym moim bratem . Strasznie się tego bałam , ale nie miałam innego wyboru .
Wstałam z łóżka i zobaczyłam , że jest już 11.30 , a o 13.00 miał przyjść mój brat .
Szybko poszłam wziąć prysznic i założyłam http://www.faslook.pl/collection/luzny-zestaw-na-lato/ .
Gdy wróciłam do swojego pokoju , spostrzegłam że panuje tam straszny bałagan , w sumie to nic nowego . Zaczęłam sprzątać …
Uwinęłam się w 30 minut . I nagle zadzwonił dzwonek do drzwi …
- Dzień dobry . - usłyszałam sprzed pokoju . Pewnie on już przyszedł – pomyślałam i wyszłam na korytarz .
- To chyba jakiś żart !? - w moim domu stał … Niall Horan . Tak , ten z jakiegoś One Direction . Niby on miał być moim bratem ?! To nie możliwe !
- Magda , powinniśmy powiedzieć ci to szybciej … To właśnie twój brat .
- Cześć . - powiedział niebieskooki blondyn .
- Ale to nie możliwe , przecież nie jestem do niego podobna i poza tym … on jest Irlandczykiem i jest sławny .
- Uspokój się . To twój brat , ty też urodziłaś się w Irlandii , ale …
- Ale co ?!
- Chodźmy do salony … - powiedziała mama i udała się do salonu , a za nią ten Niall , po chwili ja też poszłam , pod przymusem . Jak ja bym bardzo chciała , by Michał tu był .
Usiedliśmy przy stole , cały czas w niezręcznej ciszy …
- Gdy byłaś mała … - zaczęła moja mama … - Wasi prawdziwi rodzice zostawili was pod opieką kuzynki . Ty miałaś wtedy już ponad roczek i dość dobrze chodziłaś . Byliście na placu zabaw . Wasza kuzynka spuściła was na chwile z oczu , a ty gdzieś pobiegłaś .
- Rodzice cię szukali przez ponad 3 lata , ale wszyscy dookoła mówili , że nie ma już szansy na to że w ogóle … żyjesz . A teraz , gdy się okazało że jesteś tu … Wszyscy czekają by cie znów zobaczyć . - powiedział mój brat , a ja … nie wiedziałam co mam powiedzieć . Co zrobić ? - Nie mogę cie do niczego zmusić , ale bardzo bym chciał , żebyś wróciła i zamieszkała ze mną w Londynie . - spojrzał na mnie , w jego oczach malował się smutek i nadzieja , a ja dalej nie wiedziała m co mówić . Powiedzieć że z nim zamieszkam ? Ale zamieszkanie z nim znaczyło by koniec normalnego życia , chociaż moje nie jest normalne . Całkiem możliwe , że z nim będzie mi lepiej .
- Zamieszkam z tobą … - powiedziałam nie pewnie , a on się do mnie lekko uśmiechnął .
- To może teraz pójdziecie do ciebie , a ja przygotuje coś do jedzenia . - wzięłam go do mojego pokoju . On zaczął się dokładnie rozglądać , a chyba najbardziej zwrócił uwagę na plakaty Bruno Marsa .
- Widzę że go bardzo lubisz . - powiedział z uśmiechem .
- Tak , ma świetne piosenki . - nagle zadzwoniła jego komórka .
- Bardzo przepraszam .
- Nie szkodzi . Odbierz . - on zrobił to co mówiłam .
- Poczekajcie … - powiedział do słuchawki . - To chłopacy z zespołu . Wezmę na głośnik to też z nimi pogadasz , jeżeli oczywiście chcesz .
- Czemu nie … - Niall wziął na głośno mówiący .
- Dobra już , mówicie .
- No to jak . Poznałeś już swoją siostrę ? Jest ładna ? No bo wiesz … ja ciągle nie mam dziewczyny .
- Harry , moja siostra siedzi obok . I wszystko słyszy . - oni na chwilę ucichli , a ja z Niallem zaczęłam się śmiać .
- Cześć . - krzyknęli wszyscy
- No Harry wkopałeś się .
- Cicho bądź Lou .
- Jutro wieczorem mamy koncert . Niall będziesz nie .
- No muszę , przecież .
- No dobra , to bawcie się dobrze , a my idziemy na próbę . Pa !
- Pa .
- Pa Magda ! - krzyknęli
- Pa .
- Przepraszam za Harrego .
- Nie szkodzi . Czyli jutro wyjeżdżasz ?
- Tak , rano , ale z tego co wiem to po jutrze ty lecisz do nas .
- Tak .
- Zapomniałem wspomnieć , że będziesz mieszkać nie tylko ze mną .
- Jak to ?
- Jeszcze chłopacy .
- Czyli ja mam mieszkać z całym One Direction ?
- I jeszcze twoja przyjaciółka .
- No tak .
- Chyba ci to nie przeszkadza , nie ?
- Jakoś przeżyje .
- Pewnie chodzi o porządek , tak ?
- Nie , ja sama w tym nie jestem najlepsza . - zaśmiałam się .
- To chyba nie ma problemu .
- Tak . - dla mnie jednak trochę był , no ale jakoś przeżyje .
Spędziłam z nim cały dzień , poszedł tak gdzieś o 22.30 . Z czasem stało się bardzo luźno . Był naprawdę fajny i śmieszny . Jadł za dwóch , a nawet trzech , co także było śmieszne . Szczerze nie mogłam się już doczekać , kiedy z nim zamieszkam . Może w końcu będzie lepiej …
Była już 23.14 , oczy same mi się zamykały , więc poszłam spać .

Następnego dnia

Prawie cały dzień spędziłam na pakowaniu się . Wieczorem przyszła Ola . Nocowała u mnie , bo jutro o 5.00 już miałyśmy samolot . Z tego co widać Ola się cieszyła , ja zresztą .

Dzień wylotu 5.00

Byłam już z Olą i Michałem w samolocie . Chyba nie wspominałam , że oni za sobą nie przepadają . Cały lot sobie dokuczali , a ja byłam niewyspana , więc zasnęłam …

W Londynie

Wzrokiem szukałam mojego brata , ale nigdzie go nie było . Nagle podeszła do nas dziewczyna w blond włosach .
- Jestem Perrie Edwards , dziewczyna Zayna . Twój brat jak i reszta nie mogli przyjechać , bo nie mieli czasu , ale ja mam . - uśmiechnęła się do mnie serdecznie .
Zrobiło mi się przykro . Co ja sobie myślałam , on jest gwiazdą . Przecież wiadomo , że nie będzie miał dla mnie czasu , a ja sobie robiłam jakąś idiotyczną nadzieje , że będzie inaczej .
Myślałam o tym przez resztę drogi , ale w końcu byliśmy na miejscu . Wzięłam rzeczy i poszliśmy do ich domu . Gdy Perri otworzyła drzwi , zadziwiło mnie to co za nimi czekało ...


______________________________________________________________

Przepraszam was że tak długo musieliście czekać , ale ja ostatnio mam mało czasu ...
Może się umuwimy tak że 4 komentarze = Zaczynam pisać rozdział 3 .
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (13) ›
 

madzia.01.12.99
 
wanka48
 
Hej miszczuniu U mnie już pierwszy rozdział
Jakoś mi się dziś udało dodać
A teraz czekam , aż ty dodasz
Proszę nie obraź się , że się u ciebie reklamuje , ale zapraszam na nowe opowiadanko u mnie

No i jeszcze przypomnie , że ja tu czekam na 3 rozdział u ciebie
  • awatar Vanish♥: @I'm a Directioner !: weszłam na gg, ty tez wejdź, bo cię nie ma :D
  • awatar Vanish♥: @I'm a Directioner !: ale spróbuję
  • awatar Vanish♥: @I'm a Directioner !: nie wiem, czy uda mi się przemycić laptopa na górę, bo mama siedzi w salonie, a szlaban mam na cały październik :D świat jest piękny :D
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (9) ›
 

 
*Magda*

Jak codziennie w wakacje siedziałam sobie z Michałem przy rampach . On jeździł na desce , a ja jak zwykle pisałam swoje bez sensowne historyjki o Bruno Marsie .
Słońce paliło nie miłosiernie , ale to były ostanie dni by się tym nacieszyć , bo już niedługo szkoła . Ostatni rok aktorskiej , a potem praca , jeżeli w ogóle jakąś znajdę i jakoś dalej będzie trzeba iść przez życie .
- Nigdy się tego nie nauczę ! - Michał zły po kolejnej przewrotce usiadł obok minie i zaczął zaglądać do mojego zeszytu .
- Prosiłam cię … nie czytaj ! - nagle rozległ się dźwięk piosenki „Billionaire” . Wyjęłam mojego iPhone z torebki i odebrałam .
- Madziu , wracaj do domu . Mamy coś ważnego ci do powiedzenia . - usłyszałam głos mamy .
- Jestem z Michałem na rapach . Muszę ?
- Tak .
- No dobra za chwilę będę . - schowałam komórkę i wstałam z rozgrzanego betonu.
- A ty gdzie ? - zapytał zadziwiony Michał
- Muszę wracać do domu . Może wieczorem jeszcze wyjdziemy .
- No dobra . Pa pa . - Przytuliłam go i dałam mu całusa w policzek na pożegnanie jak zawsze .
Udałam się w stronę bloku w którym mieszkam . Droga zajęła mi jakieś 15 minut .
Gdy weszłam do mieszkania zastałam tam mamę i tatę siedzących przy stole w jadalni w niezwykłej ciszy . Na ich twarzach malował się smutek .
- Co się stało , znowu ?
- Usiądź , to bardzo ważne .
- Dobrze …
- Wiem , że to może nie być najlepsze wyjście po tylu latach , ale nie mamy wyboru , musimy ci to powiedzieć … - mama przerwała i spojrzała się na tatę .
- Chodzi o to , że … my nie jesteśmy twoją prawdziwą rodziną .
- Co ?!
- Nie denerwuj , się chcieliśmy wszyscy dobrze . Tak wyszło że …
- Tak wyszło ! Jak możecie mi to dopiero teraz mówić ?!
- Pomyśleliśmy , że lepiej będzie jak przeprowadzisz się do swojego brata , by uniknąć wszystkich spraw związanych z naszym rozwodem …
- Już wszystko ustaliliśmy … - zaczął tata
- Nic mi nie mówiąc ?! Co z moją szkołą ?! Mam się przeprowadzić do jakiegoś chłopaka , którego tak naprawdę wcale nie zam ?!
- Tak będzie najlepiej …
- Wy po prostu chcecie się mnie pozbyć !
- Wcale że nie … My chcemy dobrze dla ciebie , bo chociaż nie jesteśmy twoimi prawdziwymi rodzicami , kochamy cię .
- Mam w to wierzyć ?!
- Tak , bo to prawda . Dzwoniliśmy do tego chłopaka , bardzo się ucieszył . Przyjedzie tu jutro po południu . A co do szkoły , wszystko już załatwił sam , będziesz uczyła się w Anglii .
- Jak to w Anglii ?!
- Tam mieszka twój brat .
- A co z Michałem ?! Co z Olą ?! Nie zostawię ich !
- Spokojnie .
- Rodzice Oli postanowili wysłać ją do szkoły w Anglii . Będzie mieszkała z wami . Będzie pod twoją opieką .
- No , a Michał .
- Niestety on zostanie tutaj .
- Jak to ?!
- Nie ma tam żadnej rodziny , a jego rodzice nie zgadzają się na to by mieszkał z wami , ani sam …
- Ja się nigdzie bez niego nie ruszę . - z łzami w oczach wybiegłam z domu w drodze pisząc do Michała .
Poprosiłam go byśmy się spotkali pod naszą starą szkołą , gdzie chodziliśmy do gimnazjum .
Usiadłam tam na ławce . Wszystko tam wyglądało jak zawsze . Wielki pusty plac apelowy z trzema masztami na flagi , które rzadko kiedy tam bywały , jak i teraz ich nie było .
Z jednej strony zeschnięte połamane przez dzieci z czwartych klas krzewy , a z drugiej strony nieruszone całe zielone . I ta choinka za którą chowaliśmy się przed nauczycielami .
Nagle zobaczyłam Michała biegnącego w moją stronę .
Gdy już dotarł usiadł zasapany obok mnie .
- Nie musiałeś biec .
- Lepiej mów co się stało . - opowiedziałam mu wszystko dokładnie i ze szczegółami .
- Moi rodzice mi nic nie powiedzieli , ale spokojnie , nie mogą nas rozdzielić . Coś się zrobi i pojadę z tobą .
- Dzięki . Ja nie chcę mieszkać z kimś kogo nie znam . Może i to jest mój brat , ale ja przecież nigdy go nie widziałam i z nim nie rozmawiałam , a teraz nagle on jutro przyjedzie i o czy ja mam z nim gadać …
- A wiesz cokolwiek o nim , ile ma lat , czym się zajmuje ?
- Tylko to że mieszka w Anglii .
- No dobra … Czyli wszystkiego się dowiesz jutro … - nastała cisza . - Mam pomysł .
- Jaki ?
- W końcu Adam mieszka w Anglii , nie ? Może ja zamieszkam z nim .
- Jak on się zgodzi i rodzice … To nie był by głupi pomysł . Tylko musimy wszystko szybko załatwić .
- No tak … To może ja pójdę teraz do domu , pogadam z rodzicami i się zobaczy .
- Ok , ja też już pójdę … - każdy poszedł w swoją stronę , a ja miałam wielką nadzieje , że nasz plan wypali . Nie mogłabym opuścić Michała . Znamy się tak długo . I prze lata spotykaliśmy się prawie codziennie …
Gdy weszłam do domu znowu usłyszałam kłótnie , norma . Poszłam do swojego pokoju , usiadłam na parapecie włożyłam słuchawki w uszy i znowu zabrałam się za pisanie .

*2 godziny później*

Nagle usłyszałam dzwonek do drzwi . Odłożyłam słuchawki i schowałam zeszyt , po czym wyszłam na korytarz sprawdzić kto przyszedł .
Zdziwienie moje było spore , gdy zobaczyłam Michał i jego mamę rozmawiającą z moimi rodzicami .
Michał przyszedł do mojego pokoju , ja zamknęłam drzwi i usiedliśmy na łóżku .
- O co chodzi ? Po co twoja mama tu przyszła ?
- Może zacznę od tego , że dzwoniłem do Adama i on też się cieszy że mógł bym z nim zamieszkać , ale gdy powiedziałem to mojej mamie wpadła w szał , trochę się pokłóciliśmy . Zacząłem jej wypominać , że mam już 18 lat , a ona traktuje mnie jak maminsynka , więc wyszło na to że jeszcze raz porozmawia sobie z twoimi rodzicami i się zastanowi , ale nic nie obiecuję . - Mama Michała od zawsze taka była i nigdy za mną nie przepadała , ale Michał postawił jej sprawę tak , że nigdy nie przestanie się ze mną przyjaźnić i to chyba był jedyny raz jak się jej postawił , aż do dziś .
- Czyli jest jakaś szansa .
- Tak jeden do stu .
- Ale jest . Co teraz robimy ?
- Nie wiem …
- Napisałeś ostatni coś ?
- Nie , jakoś brakowało mi pomysłów . A jak tam twoje opowiadanie o Bruno Marsie ?
- Jakoś idzie .
- Muszę się przyznać że przeczytałem kawałek i …
- Zabiję cie .
- Ale ono jest naprawdę dobre , powinnaś je pisać na jakimś blogu , albo nawet wysłać do redakcji .
- Chyba zwariowałeś , ale nad blogiem pomyśle , sama czytam dużo opowiadań na takich blogach więc , czemu nie ?
- No , dobrze mówisz …

*Godzinę później*

Usłyszeliśmy że ktoś nas woła z korytarza . Wyszliśmy z mojego pokoju i zobaczyliśmy mamę Michała ubraną w płaszcz … i Wow ! Ona się uśmiechała !
- Synku idziemy szybko do domu . - powiedziała
- Ale co z tym wyjazdem … - nie pozwoliła mu dokończyć .
- Bądź cicho i zakładaj buty , musimy się śpieszyć . W końcu lepiej jak szybciej zaczniesz się pakować .
- Naprawdę ?! Dziękuje ! - Michał skoczył na mamę . On chociaż ma 18 lat zachowuję się jak mały dzieciak , ale to może dlatego , że ma kochających rodziców , którzy się o niego troszczą .
- Magda ty lepiej tez idź już spać , w końcu musisz się wyspać , przed jutrzejszym spotkaniem bratem . - powiedziała moja ''mama'' .
No tak jutro spotkanie z bratem . Już się boję . Ciekawe jaki on będzie , może nie będzie , aż taki zły .
Może nawet będzie pierwszą osobą , która będzie miała dla mnie tyle czasu i uczuć , co prawdziwa rodzina , którą w końcu jest …


_________________________________________________________________________

Tak wiem stać mnie na więcej , ale ważne że chociaż to napisałam
Proszę o napisanie mi w komentarzach kogo mam powiadamiać o kolejnych rozdziałach
Jeśli komuś się bardzo podobało , to będę wdzięczna jakbyście mnie polecili innym

To piosenka , wspomagająca mnie przy dzisiejszym pisaniu


Pozdrawia Magda
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (6) ›
 

 
Przechodziliśmy przez przepiękne ulice Paryża . Cały czas byłam wtulona w jego tors . Było dość zimno , w końcu był 20 listopada , ale nie miało to dla mnie różnicy bo byłam tu z nim .
Chociaż co niektórzy sprzeciwiali się naszemu związkowi , bo niby byliśmy za młodzi . Ja miałam 15 lat , a on 16 , ale co z tego jeśli byliśmy ze sobą szczęśliwi i nie wierzyłam że kiedykolwiek , albo w jakikolwiek sposób on może mnie zranić .
Właśnie wchodziliśmy na wieże Eiffela . Wszystko było takie piękne .
-Kochana , musimy poważnie porozmawiać o naszej przyszłości .
-Nie rozumiem . O co ci chodzi ?
-Chodzi o to że dzieli nas tyle kilometrów . Lepiej będzie jak każdy zadba o swoje życie na miejscu .
-Czy ty chcesz … - przerwał mi
-Po prostu ty na pewno znajdziesz sobie kogoś w Polsce , ułożysz życie , a ja w Anglii . Wiesz że marzę o karierze muzycznej i jeśli mi się uda nie będziemy mieć dla siebie czasu , a wiesz że już teraz nie spędzamy ze sobą zbyt dużo czasu …
-I zabrałeś mnie tu do Paryża , by ze mną zerwać ?!
-Przepraszam , ja …
-Przepraszasz mnie , tak ? Ja myślałam że ty mnie kochasz , że chcesz być ze mną …
-Kocham cię …
-Jak byś mnie kochał nie chciał byś ze mną zrywać ! Wiesz co ?! Nie chcę cie już nigdy więcej widzieć .
-Ale …
-Zostaw mnie już w spokoju i leć po tą swoją karierę , mam cie w dupie . Nienawidzę cie ! - wydarłam się na niego płaczą , a on po prostu odwrócił się i zniknął …
Zapłakana oparłam się o barierę .
Od tego czasu moje życie zaczęło się coraz bardziej komplikować i zmieniać ...

____________________________________________________________

Prolog krótki , ale to dlatego że nie miał zdradzać narazie nic więcej
Może uda mie się dziś jeszcze dodać 1 rozdział
  • awatar Vanish♥: o rajciu rajciu... to jest świetne :D mam nadzieję, że szybko dodasz nowy :D
  • awatar 'o9 ∞‏: Awww już mi się podoba . Czekam na pierwszy rozdział .
  • awatar Don't Run Away: Świetne naprawdę nie mogę doczekac się rozdziału :D
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

 


Magda – Śliczna dziewczyna , o blond kręconych blond włosach i szarych oczach . Niedługo skończy 18 lat . Mieszka w Polsce z rodzicami , ale ostatnio nie układa się między nimi najlepiej … właściwie to planują wziąć rozwód … Są tak bardzo zajęci swoimi kłótniami , że nie zwracają uwagi na istnienie swojej córki .
Magda dość dużo przeżyła , ale gdy myśli że gorzej być nie może , to los gotuje jej nowe niespodzianki .
Przez te wszystkie zdarzenia , zrobiła się zamknięta w sobie , nie otwarta na nowe znajomości i trochę zbuntowana . Zmienia się w swoje przeciwieństwo .
Jednak przy swoim przyjacielu Michale , na chwilę znowu jest zabawną i przyjazną sobą …
Jest fanką Bruno Marsa i Eminema . Bardzo by chciała iść na koncert któregoś z nich
tak samo jak marzyła o pójściu na koncert takich gwiazd jak Whitney Houston i Michaela Jacksona za ich życia .
Jej hobby to pisanie opowiadań do szuflady .
W przyszłości chciałaby zostać bardzo sławną aktorką , obecnie skończyła przed ostatni rok szkoły aktorskiej w Polsce .



Ola – Dziewczyna o prostych blond włosach i niebieskich oczach . Ma 16 lat .
Zabawna , szczera do bólu czasami przez to chamska .
Mieszka w Polsce . Przyjaciółka Magdy .
Jest fanką Justina Biebera i Bruno Marsa . Strasznie podoba jej się chłopak o imieniu Adam , ale on po skończeniu szkoły w Polsce wyjechał do Anglii .
Jej hobby to śpiewanie , w czym jest naprawdę dobra .



Vanessa – Szatynka o falowanych włosach i brązowych oczach . Ma 20 lat . Urodziła się i mieszka w Anglii .
Fanka One Direction .
Bardzo mądra , miła i pomocna . Jej życie układa się tak jak wiele osób by chciało .
Ma kochającego ją chłopaka Adama .
Praktykuję nauczanie matematyki . Każdy jej może pozazdrościć , ale jednak wszystkiego o niej nie wiedzą …


Michał – Szatyn o brązowych oczach . Jest skatem . Ma 18 lat .
Szalony i zabawny . Mieszka w Polsce .
Fan Eminema .
Marzy o dziewczynie która go pokocha .
Sam zajmuję się pisanie piosenek i rapowaniem , ale tylko dla siebie i swoich przyjaciół .



Adam – Szatyn o brązowych oczach . Ma 20 lat . Od niedawna mieszka w Anglii .
Miły i opiekuńczy , jednak czasami dla żartów lubi denerwować innych .
Jest kelnerem , ale po pracy lubi zajmować się fotografią .
Bardzo kocha swoją dziewczynę Vanesse i nie wyobraża sobie bez niej życia .


Kuba – Młodszy brat Adama . Ma 6 lat . Bardzo żywiołowy dzieciak , ale dość nie grzeczny , tylko naprawdę dobra niania umie go poskromić . Trochę sepleni , ale wszyscy uważają że to słodkie .
Ojciec chłopców mieszka w Anglii , a mały Kubuś mieszka z nim . Nie wie kompletnie nic o swojej polskiej mamie , ani miał styczności z polskim językiem , bo od urodzenia mieszka w Anglii . Jego matka mieszkała w Polsce z Adamem aż do teraz .



Eleonor Carder - Dziewczyna Louisa



Danielle Peazer - Dziewczyna Liama



Perrie Edwards - Dziewczyna Zayna



Harry Styles



Liam Payne



Louis Tomlinson


Niall Horan


Zayn Malik

______________________________________________________

Później dojdą jeszcze postacie Ale narazie to wszyscy .
Zaraz dodam prolog
 

 
Mój "urlop" się skończył i zaraz zacznę pisać nowe opowiadanie
 

 
*Zayn*

Chłopacy wyszli bez słowa , a ja zostałam z Maddie . Staliśmy tak w drzwiach i patrzyliśmy na siebie . Nie wiedziałem co mam zrobić . W głowie miałem pustkę , a serce wołało : 'To właśnie ta jedyna . Ta którą kochasz .'
- Mogę wejść ? - spytała
- T-Tak , pewnie . - udało mi się choć to powiedzieć . Maddie weszła , ja zamknąłem drzwi , poszliśmy do salonu i usiedliśmy obok siebie .
Długo siedzieliśmy w ciszy … nagle ona się ironicznie zaśmiała .
- Vanessa , cały czas mnie męczyła bym tu przyszła . - spojrzałem na nią . - Mówiła że powinnam z tobą pogadać … Mówiła co się z tobą działo … A ja wszystko przemyślałam i zrozumiałam , że … Kocham cię . Nie potrafiłam być szczęśliwa , a to dlatego … że ciebie nie było przy mnie … Przepraszam … - z jej oczu popłynęły łzy . - Zraniłam cię … Przepraszam , nie powinno mnie tu teraz być … pewnie nie chcesz mnie widzieć … - wstała i chciała odejść , ale nie mogłem jaj na to pozwolić , nie mogłem !
Szybko wstałem i stanąłem przed nią . Złapałem ją za ręce i spojrzałem w jej przepiękne oczy , które błyszczały od łez .
Nie pewnie się do niej uśmiechnąłem …
- Ja też cie kocham . Tak samo bez ciebie nie potrafię być szczęśliwy . - ona odwzajemniła mój uśmiech .
Przybliżyliśmy się do siebie i połączyliśmy nasze usta w na początku nieśmiały , później namiętny pocałunek .
To było cudowne . Zwłaszcza że tak długo o to walczyłem , tak długo o nią walczyłem , nawet ze samym sobą …
Całując się upadliśmy z powrotem na kanapę …
Nagle do salonu wszedł Louis , trzymający Vanesse na rękach , gdy nas zobaczyli , strasznie się zdziwili .
Przecież miało ich tu nie być . Szybko wstaliśmy z kanapy i nastała dość nie zręczna cisza .
Maddie się zarumieniła co wyglądało bardzo słodko .
- Nie spodziewałem się takiego widoku . - wypalił Louis z głupkowatym uśmieszkiem , a Vanessa szturchnęła go .
- A ja myślałem że będziecie na imprezie . - powiedziałem podnosząc jedną brew .
- To co robimy ? Rozchodzimy się , czy resztę dnia spędzamy w czwórkę ? - wymieniliśmy się spojrzeniami …
- Rozchodzimy się ! - powiedzieliśmy równo .
Wziąłem za ręka Maddie i pociągnąłem za sobą do przedpokoju .
- Zabieram cie na spacer z niespodzianką , ale pozwól że najpierw wykonam krótki telefon .

*Maddie*

Zayn gdzieś poszedł , a ja siedziałam na ławce w korytarzu . Jestem naprawdę szczęśliwa że wszystko się tak ułożyło . Naprawdę kocham go .
Po 5 minutach wrócił .
- Przepraszam że tak długo . - dał mi całusa w czoło
- Nie szkodzi .
- To idziemy .
Chodziliśmy po okolicy chyba z 4 godziny . Noc była piękna , gwiazdy tak cudownie świeciły na niebie , ale byłam już zmęczona .
- Zayn , wracajmy . Jestem już bardzo zmęczona .
- A obiecujesz , że będziesz nocować u mnie ?'
- No nie wiem …
- No to nie wracamy . - zaśmiał się .
- No dobra obiecuję .
- No dobrze wrócimy , ale za jakiś czas .
- Zayn !
- Ale niespodzianka ...
- Nogi mnie już bolą . - Zayn wziął mnie na ręce .
- Doniosę cię do niespodzianki . - uśmiechnął się do mnie , a ja do niego . Szliśmy kawałek , a raczej on szedł , aż znaleźliśmy się na małej polance otoczonej drzewami .
Na środku polanki , był rozścielony koc , a dookoła ustawione świece , było cudownie .
Położyliśmy się na kocu i dość długo rozmawialiśmy .
Byłam już tak zmęczona , że wtuliłam się w jego tors , on objął mnie ręką i zaczęliśmy patrzeć na gwiazdy .
W tych chwilach czułam , że jest obok mnie osoba którą naprawdę bardzo kocham i on mnie chyba też kocham .
Chce z nim spędzić resztę życia . I chodź nie szło nam po drodze , to jednak w końcu się udało ...


The End

_____________________________________________________________________

I to właśnie ostani ...
Muszę się przyznać że się przy ostatnich zdaniach pisania rozkleiłam się

Jak mówiłam robię sobie urlop .

Będę tęsknić za tym opowiadaniem chyba najbardziej ...

Niedługo wróce , myśle że dłużej niż tydzień bez was nie wytrzymam , ale się zobaczy

Kocham was
  • awatar Vanish♥: NIE ŻYJESZ!!!!!! OD WCZORAJ POWINNAŚ JUŻ TO WIEDZIEĆ, ALE TERAZ TO JA NIE WYTRZYMAM, ZARAZ JAK CIĘ ZNAJDĘ TO NIE WIEM, CO CI ZROBIĘ!!!!!! NO!!!!!!! MASZ NATYCHMIAST ZACZYNAĆ NOWE, BO NIE RĘCZĘ ZA SIEBIE I ZA TO, CO CI SIĘ TERAZ MOŻE STAĆ :D JASNE? :D :D :D SUPER ROZDZIAŁ, ALE CIĘ ZABIJĘ! Zayn i Maddie, oooo
  • awatar Hooligan Forever: awww jakie słodziaki! :) bardzo będę tęskniła za tym opowiadaniem, ale odpoczywaj kochana! :* będziemy cierpliwie czekały <3
  • awatar blondasek<3: jej miałaś racje, łezka poleciała, tak jak mówiłam nie liczy się długość tylko to coś ;D a te to coś tu zdecydowanie było.! :) piękne zakończenie, Maddie i Zayn :) ah cudownie ;) czekam z utęsknienie na następne opowiadanie ;D
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

 
*Louis*

Była już 22.00 .
Siedzieliśmy w salonie ja , Niall , Harry , Liam i … Hannah , a raczej Millie .
Po długich namowach zgodziliśmy się by Millie zamieszkała na chwilę u nas . Ważne że Liam jest szczęśliwy i chyba u Zayn'a się ułoży . W końcu ostatnio spędza z Maddie dość dużo czasu .
No i jeszcze Harry i Gabrielle … co tu dużo mówić … oznajmili nam że wyjeżdżają jutro w dwójkę razem na wieś .
Dobrze że się jakoś układa …
Nagle usłyszałem straszny trzask drzwi wejściowych , wszyscy się zdziwili i oczywiście mnie wysłali bym to sprawdził .
Poszedłem do przed pokoju i co tam zobaczyłem ?! Zayn zdenerwowany , bo nie mógł włożyć butów do szafki , walnął w nią z całej siły .
- Ej , ej nie denerwuj się tak . - zaśmiałem się i wziąłem od niego buty , ale w ty momencie zauważyłem że coś jest nie tak . Szybko schowałem jego buty i znowu spojrzałem na niego .
- Zayn ty jesteś pijany !
- Nie twój problem !
- A jednak . Mów co się stało .
- Już mówiłem nie twoja sprawa !
- Nie krzycz . Chodzi o Maddie tak ? - gdy to powiedziałem Zaynowi poleciały łzy z oczu . Chciał to ukryć , ale mu się nie udało . Do pomieszczenia wszedł Niall i gdy zobaczył Zayn'a podszedł do niego i go przytulił , ale Zayn go odepchnął i pobiegł do siebie .
Popatrzyliśmy z Niall'em na siebie .
Poszliśmy powiedzieć reszcie jaka zaszła sytuacja i po chwili staliśmy pod drzwiami do pokoju Zayna .
- Zayn , proszę otwórz .
- Nie !
- Co się stało ?
- Zostawcie mnie ! Nie mam ochoty z nikim rozmawiać !
Wróciliśmy na dół , wiedzieliśmy że nic nie zdziałamy . Martwiło nas jego zachowanie , ale w końcu zdecydowaliśmy że pójdziemy spać …

*Następnego dnia*

*Zayn*

Gdy się obudziłem czułem straszny ból głowy . Było mi nie dobrze . I jeszcze ta świadomość że osoba w której jestem zakochany , nie wierzy mi , nie chce być ze mną . Czułem ból gdy o tym myślałem , a łzy leciały mi z oczu i za nic nie mogłem tego opanować . Nie chciałem z nikim rozmawiać , ale nie miałem chyba wyboru , bo już o 11.00 do moich drzwi zaczął pukać Harry . Z wielką niechęcią wyszedłem z łóżka i otworzyłem mu drzwi , ale od razu po tym wróciłem do łóżka . Harry wszedł z tacą ze śniadaniem .
- Weź to . - podał mi tabletki i wodę . Posłusznie wziąłem lekki i odłożyłem szklankę .
- Nie powinieneś się teraz zbierać do wyjazdu ?
- Nie . Odwołaliśmy wyjazd .
- Dlaczego ?
- Nie mógł bym cię teraz zostawić .
- Powinieneś jechać . Nie możecie się mną przejmować .
- Nie . Nigdzie nie jadę . Powiedz mi o co chodzi co się stało ?
- Harry , zrozum , na serio nie chcę o tym rozmawiać .
- No dobrze . Nie zmuszę cię . Jednak jak się zdecydujesz powiedzieć to powiedz . - Harry skierował się w stronę drzwi …
- Harry …
- Tak ? - obrócił się w moją stronę
- Dzięki .
- Nie ma za co . - uśmiechnął się i wyszedł .
Dobrze że chociaż mam kumpli …

*Liam*

Siedzieliśmy od godziny w piątkę przy stole i rozmawialiśmy o Zaynie . Widziałem że Millie czuję się trochę głupio więc wziąłem ją za rękę i wyszliśmy z pokoju .
- Ej , kochana , co ci ?
- No wiesz , nie powinno mnie tu być . Wy teraz martwicie się Zaynem , a ja wam tylko przeszkadzam .
- Nie wygłupiaj się . Dobrze że tu jesteś .
- No dobra , ale umówiłam się dziś z resztą dziewczyn na zakupy , by się lepiej poznać , więc dam wam chwile spokoju .

*2 godziny później*

*Niall*

Hannah wyszła gdzieś z dziewczynami , a my dalej siedzieliśmy i gadaliśmy .
- Ja tak nie wytrzymam , idę z nim pogadać .
- Może lepiej nie . Jak będzie chciał to nam powie . - zaprzeczył nie pewnie Harry
- On nam nigdy sam nie powie ! Idę do niego … - poszedłem do pokoju Zayna , a reszta chłopaków została na dole .
Gdy wszedłem do pokoju Zayna , zobaczyłem go siedzącego na łóżku z podkulonymi , płaczącego .
Nie mogłem już na to patrzeć . To nasz przyjaciel musimy mu pomóc …

*Zayn*

Czułem że Niall usiadł obok mnie , ale nie miałem ochoty spojrzeć na niego . Nie lubię gdy chłopacy widzą mnie płaczącego . Poczułem rękę Niall'a na plecach …
- Zayn , proszę powiedz co się stało . Może damy radę ci pomóc .
- W tym wypadku nie da się pomóc .
- Może jednak .
Pomyślałem chwilę nad tym … i może to nie był najlepszy pomysł , ale opowiedziałem wszystko Niallowi .
- Powinieneś z nią pogadać .
- Chyba sobie żartujesz !
- Nie . Teraz słuchaj uważnie . Zabieram chłopaków na imprezę i jak wyjdziemy to ty dzwonisz do Maddie , zapraszasz ją tu i gadacie ! Zrozumiano . -nie chciałem się na to zgodzić , ale to był jedyny sposób by się ich pozbyć .

*Godzinę później*

Chłopacy już wychodzili i żeby to przyśpieszyć , sam otworzyłem im drzwi , a tam … stała Maddie . Nie spodziewałem się tego …
_________________________________________________________________________

Uwirzcie , ale to przed ostatni odcinek .
Ale będzie nowe opo. po krótkim urlopie
Dziś wkońcu znalazłam bluzę bejsbolówkę z literą 'M' . No trochę sklepów nazwiedzałam , ale w Gdyni są tylko z literką 'A' .




Pozdrawiam
  • awatar Hooligan Forever: PRZEDOSTATNI? nie! Kocham to opowiadanie! Będę tak strasznie za nim tęskniła :c ale mam nadzieję, że ten Twój urlop nie będzie trwał długo i szybko przywitamy nowe opowiadanie :D
  • awatar blondasek<3: ej nie kończ.! cudowne opowiadanie ;D
  • awatar Vanish♥: nie żyjesz! nienawidzę cię za to!!! jak możesz mi to zrobić?! przedostatni?! śmieszne!!! najn! musisz pisać dalej zrozumiano?! och, Hannah i Liam, jak słodko :)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

 
*Zayn*

Obudził mnie telefon od Maddie . Strasznie niepokojący , było to słyszeć w jej głosie . Chciała się natychmiast spotkać .
Szybko wziąłem jakieś ciuchy i poszedłem do łazienki się przebrać .
Po pół godziny poszedłem na dół zjeść śniadanie . Gdy skończyłem szybko ruszyłem w stronę wyjścia , ale jednak się nie udało . Zatrzymał mnie Liam i zaprowadził do salonu , po drodze mówiąc o jakieś obietnicy . Przypomniało mi się to co wczoraj do mnie mówił .
W salonie siedzieli już chłopacy i oglądali telewizje .
- Moglibyście na chwilkę wyłączyć , chciałbym was o coś poprosić . - powiedział Liam , a chłopacy posłusznie wyłączyli .
- No mów . - powiedział jak zwykle z pełną buzią Niall .
- Chodzi o to że … - Liam się zaciął .
- No ludzie ! Śpieszę się ! Chodzi o to że Liam od dość długiego czasu ukrywał przed nami dziewczynę . Ta dziewczyna wyszła z domu dziecka nie ma się gdzie podziać i Liam chcę ją przygarnąć do naszego domu . A teraz zostawiam was , bo jak już mówiłem … śpieszę się . - wszystkim opadły kopary , a ja udałem się w stronę wyjścia , ale zatrzymał mnie tym razem Louis .
- No dobra , jeden szok już przeżyliśmy , a teraz mów gdzie to ci się tak śpieszy .
- To moja sprawa .
- Mów !
- Jestem umówiony z …
- No znalazłeś dziewczynę … - posmutniałem i spuściłem głowę .
- Umówiony z Maddie …
- Po co ?!
- Nie wiem .
- Jak to ?!
- Chciała się bardzo spotkać .
- No dobra … To idź .
Zostawiłem chłopaków i zacząłem biec w stronę miejsca w którym umówiłem się z Maddie .
Zobaczyłem ją na ławce … Płakała … Widząc to , poczułem jakby ktoś ukuł mnie igłą w serce .
Szybo podszedłem do niej i usiadłem obok .
- Maddie , co jest ? - powiedziałem z troską .
- Austin … on mnie rzucił i wrócił do Ameryki . - gdy to usłyszałem … nie wiedziałem co mam zrobić . Jak on mógł jej to zrobić . Nie zbyt cieszyło mnie to że są razem , to prawda , ale jeszcze bardziej nie cieszy mnie to że Maddie teraz cierpi .

*Maddie*

Nie byłam pewna , czy dobrze zrobiłam , że mu powiedziałam , ale musiałam się komuś wygadać .
- Spokojnie , wszystko się jakoś ułoży . Masz nas , przyjaciół . Będzie dobrze … - objął mnie ręką , a ja wtuliłam się w jego tors i zaczęłam jeszcze bardziej płakać .

*Zayn*

Siedzieliśmy tak dość długo . Rozumiałem jej ból , mogłem tu z nią siedzieć ile by tylko zechciała , by jej pomóc .
Po pewnym czasie ona się ode mnie odsunęła i spojrzeliśmy sobie w oczy .
Zaczęliśmy się do siebie zbliżać , aż ja ją pocałowałem . To było cudowne uczucie , ale nie trwało zbyt długo , bo Maddie szybko się ode mnie odsunęła .
- Kocham cię . Może nie są to najlepiej dobrane słowa na ten moment . Ale musiałem ci to powiedzieć . Zwlekałem od czasu , ale już nie mogę wytrzymać . Nie zranię cie tak jak reszta , bo cię kocham .
- Nie uwierzę w to znowu . - powiedziała , wstała i zaczęła odchodzić . Złapałem ją za rękę , ale ona się wyrwała i uciekła ...
  • awatar 'o9 ∞‏: Co ?? Jak ona może mu nie wierzyć ?? Super opowiadanie :D
  • awatar Vanish♥: :0 wow, ale się porobiło :) mam nadzieję, że wszystko naprawisz :D :D :D
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
Aż nie wiem co powiedzieć
No mam taki ubaw i tak mi się to podoba , że no ... I love it !
 

 
Mam nadzieje ...
No sorry , ale dziś nie mogłam bo była u mnie koleżanka , potem pisałam nowe opo. , a potem zaczęłam ale ... no nic nie mogę napisać .
A jytro dodatkowy Angielski .
No lubię i to bardzo , ale się nie wyrabiam ...
Przepraszam jeszcze raz . Do piątku
 

 
Nie wiem czy zauważyliście , ale znowu zaczęłam przyśpieszać z akcją , ale to dlatego że piszę nowe opowiadanie do szufaldy i bardzo bym chciała wstawić je na tego bloga więc najpierw muszę skończyś to .
A i jeszcze jak już będę pisać nowe opo. i będzie mało osób je czytało i komentowało to chyba wtedy chwilowo , albo i na długo zrezygnuje całkowicie z pisania ...
 

 
*Zayn*

Od jakiejś godziny siedziałem na fotelu i wpatrywałem się jak Austin i Maddie się przytulają , jak mówią jakieś słodkości do siebie , jak co chwila dają sobie buziaka . Aż mnie mdliło .
Louis i Vanessa też nie zachowywali się inaczej . Harry normalnie zjadał wzrokiem Gabrielle . Liam prawdopodobnie tez miał dość i wyszedł gdzieś sam , naprawdę wielka szkoda że nie poszedłem z nim .
Nagle zauważyłem , że Niall i Ola gdzieś znikli .
Sam postanowiłem też stąd pójść . Udałem się do kuchni i co tam zobaczyłem ?!
Ola siedziała na blacie , a przed nią stał Niall i się całowali .
Przecież znają się od wczoraj ! Może taki już los , że innym ma się szybko wszystko ułożyć , a ja mam się całe życie dołować …
Gdy mnie zobaczyli , strasznie się speszyli , a ja to zignorowałem , napiłem się wody i poszedłem do swojego pokoju .

I znowu zupełnie sam w tych czterech ścianach . Żałuje że zszedłem tam na dół do nich .

*2 godziny później*

Nagle drzwi do mojego pokoju się otworzyły i weszła Maddie .
- Czemu , siedzisz tu sam ?
- Bo wy na dole dobraliście się w pary i się miziacie , a mi zostałby tylko Liam gdyby też nie wyszedł .
- Na pewno znajdziesz w końcu swoją miłość .
- Tak … Tak jak ty i Austin … - rzeczywiście jestem ciotą , rozmawiam z dziewczyną w której jestem zakochany o tym kiedy znajdę dziewczynę , w której się zakocham .
- Tak właśnie … - Maddie się zaśmiała , a potem zamyśliła
- A gdzie on jest ?
- Musiał coś załatwić na mieście i wyszedł . \
- Wiesz … muszę ci coś bardzo ważnego powiedzieć .
- Tak ?
- Zwlekałem z tym , ale … - nagle zadzwoniła jej komórka .
- Przepraszam , muszę odebrać . - ona odebrała i chwile rozmawiała , a ja myślałem jak byłem blisko by jej powiedzieć , ale jak skończy to będę miał jeszcze szanse …
- No dobra … Mów o co chodzi .
- Właściwie to … Właściwie to już nic …
- Ołłł …
- No ja już muszę lecieć .
- Szkoda …
- Tak , ale Ola się dziś do mnie przenosi , bo jej rodzice wyjeżdżają na dość długo .
- To fajnie … chyba .
- Bardzo fajnie . Pa pa . Może do jutra . - Dała mi całusa w policzek i wyszła .
- Pa … - wkurzony znowu rzuciłem się na łóżko . Znowu mi się nie udało powiedzieć jej co czuję .
Jak ja bardzo bym chciał dostawać takiego całusa od niej częściej , a jeszcze lepiej byłby w usta …
Zmęczony i przygnębiony jeszcze bardziej tym wszystkim zasnąłem .

*Liam*

Wszedłem do pokoju Zayna i zacząłem go budzić . Była już 2.00 , ale musiałem z nim pogadać .
- Zayn !
- Co ?! - przestraszył się
- O widzę że już nie śpisz .
- Ta … Ciekawe dlaczego ?!
- Musisz mi pomóc .
- Gadaj w czym . Zastanowię się .
- Od niedawna spotykam się z naprawdę fajną dziewczyną i … - Zayn mi przerwał
- Nie , nie będę pomagał w związkach . Sobie samemu nie potrafię pomóc .
- Naprawdę nie chcesz by twój przyjaciel był szczęśliwy ?
- No dobra . Mów dalej .
- Ta dziewczyna potrzebuje mojej pomocy .Niedawno wyszła z domu dziecka i nie ma się gdzie podziać . Pomóż mi namówić chłopaków , by mogła się do nas wprowadzić .
- Niech pomyśle … Nie ! Oszalałeś ?!
- Przecież mamy wolny pokój .
- Od jak dawna się z nią spotykasz ?
- Od miesiąca .
- CO ?!
- Chciałem żeby nikt nie wiedział .
- No to się udało .
- To pomożesz mi ?
- Dobrze , ale teraz daj mi spać .
- Dzięki . Dobranoc ...


_____________________________________________________________

No widzicie . Jak chcę to potrfię dodawać częściej
Ale teraz dopiero jak będą 3 komentarze to zaczne pisac następny odcinek .
Liczę na was
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (5) ›
 

 
*Niall*

Rano obudziłem się z potwornym bólem głowy . Gdy zrozumiałem , że jestem w swoim pokoju zacząłem się zastanawiać jak w ogóle tu trafiłem i w ogóle co się wczoraj działo . Postanowiłem zejść do kuchni i coś zjeść .
Gdy byłem na dole , zobaczyłem Zayna siedzącego w kuchni . Właśnie jadł kanapki , a ja usiadłem naprzeciwko niego i mu jedną zabrałem .
- Nie możesz zrobić sobie sam ?
- Nie nie mogę , więc zrób mi więcej .
- Nie licz na to . - głośno westchnąłem , wstałem , wziąłem wszystkie potrzebne składniki i zacząłem robić kanapki . - Jak było wczoraj ? - zapytał nagle Zayn
- Dobrze .
- Poznałeś Austina ?
- Tak . Nawet fajny , ale straszny szpaner .
- Słyszałem że podrywał wczoraj wszystkie dziewczyny .
- Skąd słyszałeś ?
- Maddie wczoraj była u mnie .
- I co jej powiedziałeś ?
- Właściwie to nic , przyznałem jej racje że powinna mu wybaczyć .
- Co ?! Przecież tak nie myślisz !
- No i co miałem jej niby powiedzieć ?!
- Rozumiem …
- No brawo …
- Że mój przyjaciel to straszna ciota . - Zayn już chciał mi oddać jakimś tekstem , ale do kuchni wszedł Liam .
- Dlaczego Zayn to ciota ?
- Bo jeszcze nie powiedział Maddie co czuje .
- Nie powiedziałeś ?!
- Nie …
- Myślałem że dlatego tu wczoraj była .
- Aha … To dlatego powiedziałeś jej wczoraj , że w moim łóżku jest dość miejsca , by ze mną spała ?!
- Tak dlatego ! - zacząłem się śmiać .
- Z czego się ryjesz ?! - powiedział wkurzony Zayn
- Z was . - Zayn wstał i poszedł do swojego pokoju .
- No i znowu się obraził . - powiedział Liam i usiadł na krzesło .
- Nie ważne . To ostatnio normalne .
- Trochę się mu nie dziwię .
- Ale przesadza .
- Tak , to prawda .
- Zapomnijmy , w końcu mu przejdzie . A teraz opowiedz mi co wczoraj robiłem na imprezie , bo nic nie pamiętam .
- No trochę tego było .
- To mów od momentu gdy ty zacząłeś gonić Harrego by go zabrać do domu , bo tyle pamiętam .
- No to wziąłem Louisa i Harrego , a tobą zaopiekowała się Ola …
- Jaka Ola ?!
- Przyjaciółka Maddie .
- Nie pamiętam jej .
- A powinieneś .
- Dlaczego ?!
- Bo wyznałeś jej miłość , a potem zrobiło ci się nie dobrze i ona zaprowadziła cię do łazienki .
- CO ?!
- Tak to .
- Powinienem ją przeprosić . Masz może jej numer ?
- Nie , ale dziś ona , Vanessa , Gabriella , Maddie i Austin przyjdą do nas .
- To dobrze .
- Nie był bym tego pewien .
- Dlaczego ?
- Bo jak przyjdzie Austin , to Zayn będzie jeszcze bardziej zły , a tego nam akurat nie brakuje .
- Racja , ale Zayn musi się przyzwyczaić …

*Zayn*

Do 15.00 przesiedziałem sam na łóżku , słuchając muzyki i rozmyślając .
Sam gubiłem się moich myślach . Bardzo chciałbym , żeby ja i Maddie byliśmy kimś więcej niż przyjaciółmi , ale jednak nie mam wyboru i muszę się do tego dostosować . Najgorsze jest to że gdy ją widzę to mam ochotę ją pocałować , ale muszę się powstrzymywać , a jest to dla mnie bardzo trudne .
Nagle do pokoju wszedł Niall .
- I jak się czujesz ? Już lepiej ?
- Tak .
- Przepraszam .
- Nie masz za co . Ja przepraszam , przez to wszystko tracę przyjaciół .
- Wcale ich nie tracisz . Martwimy się o ciebie i chcielibyśmy ci pomóc , ale w tej sytuacji nie da się nic zrobić . Musisz się z tym pogodzić .
- To trudne .
- Wiem , ale znajdziesz sobie inną dziewczynę , zakochasz się i wszystko będzie dobrze .
- Masz racje , muszę dać sobie spokój .
- Choć na dół .
- Po co ?
- Mamy gości .
- Kogo ?
- Vanesse , Gabrielle , Maddie , Olę …
- No dobra idę .
- A i jeszcze Austina .
- Jednak nie jestem w nastroju . Zostaję tu .
- O nie ! Idziesz na dół w tej chwili !
- No dobra , dobra .
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (4) ›
 

 
Właśnie przeczytałam ostatni odcinek , jednego z moich ulubinych opowiadań ...
Zdałam sobie sprawe że nigdy nie będę pisać tak dobrze ...
Chciałam poprosić te dziewczyny które piszą o 1D , by mi podały ile maja już odcinków i tak w 2 zdaniach o czym są ich opowiadania , bo już nie wiem za jakie opowiadanie mam się zabrać ...
  • awatar Vanish♥: według mnie piszesz świetnie :D ja uważam jak dziewczyna na górze, ale jak chcesz to proszę, ja mam 32 rozdziały drugiego opowiadania, a o czym jest, to mi się nie chce czytać ;) pisz tak, jak chcesz, tylko częściej :D :D :D
  • awatar Hold On To The Feeling ♥: Jak dla mnie piszesz super i zdania nie zmienię. :) Każdy pisze na swój sposób i nikt nie bd pisał tak jak ktoś tam inny, dlatego nie ma co patrzeć jak pisze jakaś tam dziewczyna, bo kolejna będzie pisać inaczej itd. Dlatego nie zwracaj uwagi na to jak kto pisze ;)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
*Zayn*

Chłopacy poszli na imprezę , a ja postanowiłem zostać sam w domu . Dziś nie miałem na to ochoty .
Zrobiłem sobie coś do jedzenia i usiadłem przed telewizorem . Włączyłem jakiś film .
Był denny , ale nic ciekawszego nie było .

*Parę godzin później*

Obejrzałem dwa filmy , ale mi się nie spodobały . Postanowiłem że pójdę się położyć , w końcu była już 23.15 . Byłem w swoim pokoju i już chciałem zasunąć rolety , ale zobaczyłem Maddie .
Siedziała na parapecie i grała na gitarze . Trochę się zdziwiłem , w końcu myślałem że będzie dłużej na tej imprezie . I ona chyba płakała .
Trochę się zaniepokoiłem i otworzyłem okno .
- Maddie ! - zawołałem , a ona mnie usłyszała . Odłożyła gitarę , wytarła twarz i otworzyła okno .
- Cześć . Czemu nie było cię na imprezie ?
- Nie miałem ochoty .
- Właściwie to nic nie straciłeś .
- Lepiej powiedz dlaczego płakałaś .
- Ja płakałam ? Nie no , co ty .
- Nie kłam . Widziałem . Nie oszukasz mnie .
- No dobra . Płakałam , ale nie chce o tym gadać .
- A może przyjdziesz do mnie , pogadamy . Nie koniecznie o tym .
- Nie mam za bardzo humoru .
- A może jednak ?
- No dobra , już idę . - zbiegłem na dół by otworzyć drzwi . Przed nimi stała już Maddie .
Wróciliśmy do mojego pokoju i usiedliśmy na łóżku .
- No dobra , to pewnie i tak chcesz wiedzieć , nie ?
- No wiesz , może jak mi powiesz to się lepiej poczujesz …
- Wątpię …
- Warto sprawdzić .
- Tak … Wyszłam z imprezy przez Austina .
- Dlaczego ? - wiedziałem że ona będzie musiała przez niego cierpieć , ale tak szybko ?
- Trochę się upił i zarywał do każdej dziewczyny na imprezie .
- Zamierzasz z nim zerwać ?
- Nie .
- Jak to ?
- W końcu był piany i nie wiedział co robi . A myślisz że powinnam to zrobić ?
- Nie , no przecież nie wiedział co robi . - czemu ja to powiedziałem ?! Przecież wiadomo co sądzę . Tylko ona tego nie wie , choć chyba powinna .
- No widzisz .
- Taaa …
- Ale widzę że ty też nie masz humoru . Co się stało ?
- Nic , po prostu głowa mnie dziś trochę boli , ale jednocześnie nie chce mi się siedzieć zupełnie sam .
- Aha .
Rozmawialiśmy jeszcze chyba z 4 godziny . Naprawdę cudownie mi się z nią rozmawia , ale jednocześnie chyba złapałem jeszcze większego doła . Zepsułem wszystko , przecież mogłem jej wszystko powiedzieć szybciej .
Nagle przerwał nam dziwny dźwięk dochodzący z kuchni , a do pokoju wpadł Liam .
- Zayn pomóż mi ich ogarnąć , bo są tak pijani , że mnie nie słuchają .
- Cześć . - powiedziała swoim słodkim głosem Maddie .
- O cześć . Czemu tak szybko wyszłaś ?
- Znudziło mi się .
- Dlatego przyszłaś gadać z Zaynem .
- Ej , ty twierdzisz że ja jestem nudny ?! - wtrąciłem
- Nie , ale teraz mi pomóż .
- Dobra to wy ich pozbierajcie , a ja już idę do siebie , bo spać mi się chcę .
- No co ty . Przecież Zayn ma dość duże łóżko . - Liam przesadził . Jutro sobie z nim pogadam .
- Nie dzięki . Ja mam swoje . - powiedziała Maddie .
Zeszliśmy na dół , a tam …
Harry leżał na łóżku i coś tam mamrotał pod nosem , że kogoś kocha czy coś . Z łazienki było słyszeć Louisa . Biedak wymiotował … Nie było Niall'a , pewnie jest w kuchni . Poszliśmy tam , a Niall grzebał w szafce z talerzami . Chcieliśmy go zatrzymać , ale było za późno , bo ściągnął na siebie wszystkie talerze .
Liam wziął go do salony na fotel , a ja zacząłem sprzątać .
Jeszcze tego mi było trzeba …
Gdy skończyłem , a trochę mi to zajęło i jeszcze pociąłem się w palce , poszedłem zobaczyć co z Niallem .
On zasnął na fotelu .
- Na szczęście nic mu się nie stało . - powiedział Liam . Chwile tak staliśmy i patrzeliśmy na niego . - Zayn , aż tak mocno się pokaleczyłeś tym ? - spytał i złapał mnie za rękę , a ja zauważyłem jak po całej dłoni spływ mi krew .
- Aaa... tak .
- Idź to czymś przemyj , żeby nie było zakażenia , zaklej plastrem i pomóż mi ich zaprowadzić do łóżek .
- Dobra . - poszedłem do łazienki . Gdy przemyłem rany poczułem straszny ból , ale się pozbierałem , zakleiłem rany plastrem i poszedłem do Liam'a
- Jest już dobrze ?
- Mniej , więcej .
- No dobra , to teraz mi pomóż . Zacznijmy od Harrego . - z trudem zaprowadziliśmy Harrego do jego łóżka , a został nam jeszcze Louis i Niall . Z Niallem nie było problemu . Liam sam go zaniósł , a ja poszedłem do Louisa .
Biedny , dalej siedział nad muszlą . Zaczął mi coś opowiadać , o nim i Vanessie . Z tego zrozumiałem że są razem . Dobrze , że przy najmniej ktoś tu jest w miarę szczęśliwy . No oczywiście nie zwracając uwagi na jego obecny stan .
Gdy przyszedł Liam zaprowadziliśmy Louisa do łóżka i sami poszliśmy spać .

__________________________________________________________________

Jak wam się podoba ? Proszę tych co czytaja o komentarze . Chciałabym wiedzieć kto to czyta .
  • awatar Vanish♥: wspaniały :D kocham Twoje opowiadanie :D szkoda tylko, że Zayn jeszcze jej nie powiedział :| ale i tak super rozdział :D :D :D
  • awatar Natulax: Super życzę Ci abyś dodawała częściej rozdziały :)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
Ten tydzień zajełam w dużej ilości przemyśleniami .
I postanawiam w ten weekend nadrobić wszystko co do bloga zmienić pare rzeczy i ogólnie wziąść to bardziej na poważnie
A więc zabieram się za to , myśle że zauwarzycie większość zmian , ale w niedziele wieczoram zrobie sprawozdanie z wszystkiego co udało mi się nadrobić .


Mam nadzieje , że po tym będzie lepiej
 

 

- Oj … Nasz biedny Zayn . - powiedział Niall
- O co wam chodzi ? - powiedział oburzony Zayn
- Przecież wiemy , że ty chciałbyś być z Maddie .
- Nawet jeśli to co ?
- Jest ci smutno .
- Nie .
- Przyznaj się !
- No dobra . Może trochę .
- I co zamierzasz zrobić ?
- Z czym ?
- No jak wykurzysz stąd Austina .
- Nie zrobię tego .
- Jak to ?
- Niby dlaczego miałbym to robić . Dla mnie ważne jest to że Maddie jest szczęśliwa . A to że ja nie jestem z nią , to moja wina , bo mogłem jej chociaż powiedzieć co do niej czuje .
- Chciałbym się nie zgodzić , ale to prawda . - powiedziałem , a po tych słowach Zayn poszedł do siebie .
- Szkoda mi go . Widać że jest mu z tym ciężko . - rzekł Liam .
- Tak to prawda . - odparł Hazza .
- Jestem zmęczony . Pójdę się położyć . - powiedziałem i poszedłem się przygotować do spania .
Gdy już leżałem w łóżku zacząłem rozmyślać co musi czuć Zayn . Nie chcę czuć tego samego , ale jeżeli nie uda mi się w końcu pogadać z Vanessą to ona też może znaleźć sobie kogoś innego .
Muszę się jutro z nią spotkać i spróbować . To nie będzie najprostsze , ale muszę to zrobić …
Zmęczony tym wszystkim zasnąłem …

Wstałem dość wcześnie i od razu umówiłem się z Vanessą na wieczór . Planowałem niespodziankę , ale chyba jednak nic z tego nie wyjdzie . Nie pytajcie dlaczego . Pójdziemy po prostu na spacer . Gdy zszedłem na dół siedział już tam Zayn i pił gorącą czekoladę .
- Hej . Jak tam ?
- Ni jak .
- A konkretniej ?
- Maddie napisała do mnie SMS-a , żebyśmy dziś wieczorem wszyscy poszli do klubu .
- Z tego co wiem to do niej nie podobne .
- Wiem , to pewnie przez tego Austina . On nie jest najlepszym chłopakiem dla niej . Coś czuje że on ją może zranić . Chciałbym ją jakoś obronić .
- Przesadzasz . Wydaje ci się tak tylko dla tego , bo jesteś zazdrosny , a tego co się stało już nie zmienisz .
- Masz racje . - nagle do kuchni weszła reszta .
- Co na dziś planujemy ? - zapytał blondyn
- Idziemy na imprezę do klubu .
- Z kim ?
- Louis wam powie ja już nie mam sił . - Zayn wstał , poszedł do swojego pokoju i trzasnął drzwiami .
- Co mu jest ? - zapytał jeszcze zaspany loczek .
- Ciągle jest zły z powodu Maddie i Austina .
- Myślałem że mu przejdzie , jak się prześpi . - potem Harry zrobił śniadanie . Zjedliśmy i rozeszliśmy się do swoich pokoi . Atmosfera była trochę napięta . Zayn cały czas nie wychodził z pokoju , a ja zacząłem się przygotowywać do wyjścia z Van . Byłem trochę poddenerwowany , bałem się odrzucenia , ale jeszcze gorzej było by jakby znowu nie udało mi się jej nic powiedzieć . O 16.00 wyszedłem i spotkałem się z Vanessą po drodze . Chodziliśmy , rozmawialiśmy jak zwykle , a ja wciąż zwlekałem z powiedzeniem jej tego . W końcu gdy byliśmy już w parku złapałem ją za ręce i przyciągnąłem do siebie .
- Vanessa , muszę z tobą poważnie porozmawiać .
- Do-dobrze . - zobaczyłem strach w jej pięknych oczach , ale musiałem wiedzieć na czym stoję .
- Nie wiem czy słyszałaś , że Maddie i Austin są razem .
- Tak , Maddie wczoraj do mnie dzwoniła i jest bardzo szczęśliwa .
- No tak , a Zayn jest załamany . I tak myślałem , że jeżeli bym się nagle dowiedział , że ty też kogoś masz , czułbym to samo co on .
- Nie rozumiem .
- Wiesz … Maddie i Austin … Chciałbym żebyśmy byli razem … No … Vanessa i Louis . - Ona się słodko uśmiechnęła .
- Pewnie . - zacząłem się do niej przybliżać …
  • awatar Vanish♥: wreszcie nowy :) już myślałam, że się nie doczekam :D słodko, tylko szkoda, że Zayn jest wkurzony ;( ale mam nadzieję, że wszystko się ułoży :D pisz szybko następny :D
  • awatar Natulax: Super już czekam na następny :)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
Witam po długiej przerwie
Szerze mówiąc , czuje się jakby mnie czołg przejechał
Wczoraj pierwszy dzień , a tu już na powitanie 2 W-F po koleji i biegi ... 5 okrążeń wokuł orlika , a dziś znowu . Już nie mam siły , ale jutro też mam W-F I jeszcze wczoraj miałam chemie i odrazu 2 strony w ćwiczeniach , a dziś jakiś idiotyczny wierszyk na Polaka , 2 stony w bioli i 2 w geografi .
No jak tak dalej pójdzie , to niewiem co ze mną będzie
No jak dziś wróciłam do domu o 16.10 , bo miałam 8 lekcji to od razu spać i dziś wam pisze że odcinki to tylko co najwięcej w weekendy ...
Sorry , ale ja nie mam już sił . Przynajmniej klasowo trzymamy się na duchu
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›